Spadł na ziemię
zahaczył o nią na chwilkę
zatrzepotał skrzydłem
i wrócił
do nieba, tam skąd przyszedł.
Mógł biegać po łąkach,
śmiać się i skakać
być tak blisko koników polnych
i przełykać garść łez słonych
a on nie do końca przyszedł, a już wrócił.
Nie spodobało mu się na ziemi,
nie były dla niego łaskawe jej blaski,
dym i alkohol go zraził
nie przyjęty z radością
żył w brzuszku, a zaznał strach i niepokój.
Brakuje tu aniołka,
ziemia go wystraszyła,
nie chciał tu zamieszkać,
zobaczył ogród róż, poznał jakiegoś pilota,
odleciał jak mały książę
na swą planetę.
Aniołek żył w wyobraźni
przychodził w snach
został na zdjęciu z badania
jest w sercu
aniołek, aniołek stróż.
tak, to wszystko baardzo pasuje do tego, co znam ze swojego życia, szczególnie ostatnia zwrotka, bo mam wrażenie, że Ten Aniołek, to właśnie jest Aniołek Stróż:) to wszystko jest dla mnie zaskakujące, ale Bóg ma faktycznie dziwne myślenie i irracjonalne środki działania
OdpowiedzUsuńBoża logika, jest tak wspaniała i tak piękna, że zbyt trudna do pojęcia przez ludzki rozum. A ja altruistką jeszcze nie jestem, choć przynajmniej nauczyłam się pytać Po co?, nie Dlaczego?. Śmierć rozwiązuje wszystko, odpowiada na każde pytanie, ale trudne są te odpowiedzi.
OdpowiedzUsuń