Pajacyk, Wspieraj Dobro, Okruszek, Polskie Serce, Habitat, Pusta Miska, Wyklikaj Żywność - Kliknij i Pomóż

środa, 23 listopada 2011

Emocje są

Gdy się dowiedziałam,
że złość to nie grzech,
że gniew to nie obraza Boga,
że Hiob był pyszny wchodząc w fałszywą pobożność sądząc
że Bogu Ojcu można tylko słodzić,
nie mówiąc co myśli o swoim cierpieniu,
Gdy się dowiedziałam,
że Jonasz poszedł za swym powołaniem dopiero
gdy w swym zagniewaniu powiedział:
Teraz Panie, zabierz, proszę, duszę moją ode mnie,
albowiem lepsza dla mnie śmierć niż życie.
Gdy się dowiedziałam,
że bluzgi to nie grzech ale brak kultury,
Ileż lżejsze stało się życie,
że można zaakceptować swój temperament,
doceniać i żartować,
nie zawzięcie ograniczać
i nawrzeszczeć czasem,
że nie mogę i nie umiem
i Zrób coś Boże bo chyba wybuchnę,
choć nie zawsze dzieje się to co bym chciała
Bóg przechodzi wtedy moje najśmielsze oczekiwania.

Bóg w codzienności

A : Miałaś dobry dzień...
M : Oo, tak? Znaczy, faktycznie.
Widziałam dziś piękno,
byli razem, we dwoje,
ona i on, na wózkach,
tacy brzydcy, nieładni,
trochę zaniedbani, bez polotu.
I on patrzył jej w oczy,
ona jemu też.
Jak tak patrzyli razem, obydwoje,
to jego twarz, tak się roześmiała,
miała w sobie radość, ta twarz aż mi jaśniała.
Ona nie wiem, pewnie też,
nie widziałam, była plecami.
Tak szłam po schodach,
plecami, cały czas się oglądałam
i gapiłam bezczelnie.
Jakiś chłopak szedł za mną,
myślał że to na niego tak patrzę,
he he, pewnie że bym tak chciała,
on pewnie też, ale to nie było na niego.
(dlaczego? jeszcze nie wiem)
Zatrzymałam się przy bramkach,
wychodziłam z metra gdy ich widziałam.
Byli tak cudownie piękni,
tak wyjątkowi, że bardzo chciałam,
by ten obraz został mi na zawsze,
jeśli nie w pamięci, to nie wiem,
bym mogła to sobie przypomnieć.
Wtedy wjechał na stacje pociąg
i on.. on.. przepuścił ją w drzwiach,
na tych wózkach, gdy wjeżdżali do metra, razem, obydwoje.
Czasami Pan Bóg daje nam takie małe rzeczy,
nagle zauważone nie wiedzieć po co i dlaczego,
a on pozwala nam się oderwać, od tego co jest,
co za dużo, co za ciężkie.
Wiesz, ja nie wychodzę tą stroną z metra,
musiałam przejść dodatkowy kawałek.
Tak, miałam dobry dzień.
Dziękuję

wtorek, 1 listopada 2011

Samoakceptacja

Dziękować wcale nie jest prosto,
żeby przyznać że się coś dostało,
trzeba przyznać, że się czegoś potrzebowało.
Brać od drugiego wcale nie jest łatwo,
trzeba równocześnie dawać od siebie,
by to zaakceptować, trzeba przyjąć siebie.
Takim jak Pan Bóg nas stworzył,
doskonałych w swej niedoskonałości.
Poczuć że tak nieidealni i grzeszni,
jesteśmy jednocześnie, najmocniej kochani,
tak że większej miłości nie ma.
Przyjąć drugiego człowieka,
to znaczy przyjąć najpierw siebie,
to znaczy przyjąć najpierw Boga.