Gdy się dowiedziałam,
że złość to nie grzech,
że gniew to nie obraza Boga,
że Hiob był pyszny wchodząc w fałszywą pobożność sądząc
że Bogu Ojcu można tylko słodzić,
nie mówiąc co myśli o swoim cierpieniu,
Gdy się dowiedziałam,
że Jonasz poszedł za swym powołaniem dopiero
gdy w swym zagniewaniu powiedział:
Teraz Panie, zabierz, proszę, duszę moją ode mnie,
albowiem lepsza dla mnie śmierć niż życie.
Gdy się dowiedziałam,
że bluzgi to nie grzech ale brak kultury,
Ileż lżejsze stało się życie,
że można zaakceptować swój temperament,
doceniać i żartować,
nie zawzięcie ograniczać
i nawrzeszczeć czasem,
że nie mogę i nie umiem
i Zrób coś Boże bo chyba wybuchnę,
choć nie zawsze dzieje się to co bym chciała
Bóg przechodzi wtedy moje najśmielsze oczekiwania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz