Nieludzka ta logika,
że dziecko umiera
i że dorosły targa się na swoje życie.
Ból, jak wtedy,
gdy ojciec zostawia swe dzieci
i gdy żona płaci za swą miłość
samotnością do końca życia.
Nieludzka ta logika,
co świerszcz hałasuje wieczorem
i kwiaty kwitną na łące,
najpiękniejsze zawsze w lesie.
Jaskółka i dzięcioł co stuka,
nawet ta rzeka co przez miasto przepływa,
takie piękne, że aż dech zanika.
Nieludzka ta logika,
krzyczy, nie tylko ludzie żyją na ziemi,
co i rusz się ktoś, o anioła potyka.
Wciąż powtarza: ufaj, ufaj, ufaj.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz