Spokój wlewasz w serce moje,
podczas sprzątania,
gdy krzywię nos pod zapachem gumowych rękawiczek.
I gdy stoję przy kuchence,
ścieram plamę pod garnkiem,
z przypalonym mlekiem.
I w tym wszystkim,
czego jeszcze nie wiem,
gdy otwieram książkę przed egzaminem,
którego już nie chcę.
Wciąż Jesteś.. codziennie.
Wlewasz spokój w serce moje,
gdy widzę moje życie,
w którym wciąż radość i cierpienie.
Nie łatwa ta codzienność z Tobą,
co Jesteś w głosie,gdy się śmieję.
W cierpieniu też, jest sens,
więc Jesteś najmocniej,
gdy kolejne włosy, siwieją na głowie.
Nawet w tym powiewie,
gdy zapach ulic dochodzi do mnie.
Wciąż Jesteś.. codziennie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz